Co lubię w Berlinie? Pocztówki! Jest w czym wybierać!

Do ja was

od ja mnie wam

pozdrowienia

ty my słać ślę

oni pozdrowić

zdrowie Berlin

lin na linie linii

nie linie Berlinie!!!

Pozdrawiam Was w duchu DADA, bo oszalałam! Zatrzęsienie pocztówek we wszystkich muzeach. Pocztówek artystycznych – żeby była jasność. Pokazujących dzieła sztuki, zdjęcia samych artystów. Prowokujących. Tak jak ta, która przedstawia kobietę z głupią miną…. i napis: „Können Frauen denken?” („Czy kobiety potrafią myśleć?”) Co to w ogóle za pytanie! To tak, jakby zapytać, czy faceci mają mózg. Mają?

1a

Anne Blume, Können Frauen denken? aus der Sequenz Monogamie mit B. J. Blume, 1982 © Anna Blume

No ale nic to. Drążę. Sztuka przecież lubi prowokować. Zdjęcie na pocztówce wykonała niejaka Anna Blume. Zaraz zaraz. Przecież Anna Blume nie istnieje. Przecież jest wytworem wyobraźni niemieckiego dadaisty Kurta Schwittersa (LOVE FOREVER!) (1887-1948). To dla niej w 1919 roku napisał słynny wiersz a w zasadzie nie wiersz tylko list miłosny. Tak to leciało:

Do Anny Blume

O kochanko mych dwudziestu siedmiu zmysłów,
kocham ci! — Ty twego cię ci, ja ci, ty mi.
— My?
To (zresztą) nie należy do rzeczy.
Kim jesteś, niepoliczona białogłowo? Jesteś
– – jesteś? — Ludzie mówią, jakoby byłaś, niech
mówią, oni nie wiedzą, co w trawie piszczy.
Nosisz kapelusz na nogach, a spacerujesz
na ręce, na rękach spacerujesz.
Halo, twoje czerwone suknie, rozpiłowane na białe fałdy.
Na czerwono kocham Annę Blume, na czerwono kocham ci! — Ty
twego cię ci, ja ci, ty mi. — My?
To (zresztą) należałoby włożyć w zimny żar.
Czerwona Blume, czerwona Anno Blume, co mówią ludzie?
Pytanie konkursowe:
1) Anna Blume ma kota.
2) Anna Blume jest czerwona.
3) Jakiego koloru jest kot?
Błękitny jest kolor twoich żółtych włosów.
Czerwone jest miauczenie twojego zielonego kota.
Ty prosta dziewczyno w codziennej sukience, ty słodkie
zielone zwierzę, kocham ci! — Ty twego cię ci, ja
ci, ty mi. — My?
To (zresztą) należałoby włożyć między rozżarzone węgle.
Anna Blume! Anna, a-n-n-a, skraplam twoje
imię. Twoje imię kapie jak miękki łój wołowy.
Czy wiesz, Anno, czy wiesz już o tym?
Można cię czytać także od tyłu, i ty, ty
najwspanialsza ze wszystkich, jesteś z tyłu taka sama
jak z przodu: „a-n-n-a”.
Łój wołowy kapie głaszcze mnie po plecach.
Anna Blume, ty kropliste zwierzę, kocham ci!

Wiersz smakowity, ale drążę dalej. Chcę wiedzieć, kto jest na pocztówce! Zdjęcie zostało wykonane w 1982 roku. Po chwili szperania tu i tam, surfowania po przepastnych archiwach Internetu już wiem! Istnieje druga Anna Blume. To artystka niemiecka urodzona w 1937 roku jako Anna Helming. Odkąd wyszła za mąż za Bernharda Johannesa Blume, z upodobaniem nazywa siebie… Anną Blume (tym samym nawiązuje do znanego wiersza Schwittersa). Małżeństwo tworzyło razem w Kolonii (Bernhard Johannes Blume zmarł niestety w 2011 roku) a prace swe wystawiało na całym świecie. Para zajmowała się fotografią, robiła mnóstwo zdjęć polaroidowych, na których pokazywała siebie. Artyści przed obiektywem inscenizowali różne scenki. Sądzę, że ta na pocztówce może być np. ich grą chociażby ze stereotypem kury domowej. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że zdjęcie ma wydźwięk ironiczny, sarkastyczny…. Jedno jest pewne: pocztówki bywają inspirujące, powodują, że chce się wiedzieć więcej!