DADAwno temu w night-clubie CABARET VOLTAIRE w Zurychu Pan BALL ubrany w garnitur z kartonu wyrecytował pewien utwór...

Hugo Ball 1a

DADAwno temu w night-clubie CABARET VOLTAIRE w Zurychu Pan BALL ubrany w garnitur z kartonu wyrecytował wcale nie BALLadę, ale taki oto utwór:

Hugo_ball_karawane

99 lat później pewna fanka dadaizmu kupiła pocztówkę, na której znalazło się zdjęcie z tamtego niezapomnianego wieczoru…

23 czerwca 1916 roku Hugo Ball pojawił się na scenie w kartonowym … nazwijmy to garniturem, aby, wątpiąc w siłę intelektu, recytować swoją dziwną poezję. Cóż to musiała być za atmosfera, gdy z jego ust, w tonie patetycznym, wydobywały się słowa tego manifestu… Dość powiedzieć, że był to jeden z najważniejszych wieczorów w historii dada a zdjęcie z tego wydarzenia stało się symbolem całego ruchu dadaistycznego.

Artysta po występie zanotował w swym dzienniku: „Ociekającego potem zniesiono mnie ze sceny jako magicznego biskupa”…

ball

Wiadomości w niemieckich gazetach też brzmią dla mnie często jak „Karawane”, dlatego dziś zrobiłam z nich inny użytek. No i w tak zwanym międzyczasie zastanawiam się nad wcale nie trudnym pytaniem: Co powoduje, że producenci pocztówek przypominają na nich te, a nie inne osoby? Chcą zarobić? Swoją drogą – ciekawe, czy ktoś na pocztówkach dorobił się milionów? Jestem pewna, że powoduje nimi duma, radość, że oto ktoś taki jak np. Hugo Ball, nasz dzisiejszy bohater, istniał i stał się dowodem na to, że Niemcy mają świetne pomysły i poczucie humoru i to wcale nie straszne, ale najwyższej próby.  No i fantastycznie wychodzą na zdjęciach.

Bywa też, że mają niezwykłe żony. Hugo Ball właśnie taką miał! Była nią Emmy Hennings, performerka i poetka. Poznała Balla w 1913, kiedy w Monachium związała się z Kabaretem Simplizissimus. W 1915 roku artyści przenieśli się razem do Zurychu, gdzie utworzyli wspomniany Cabaret Voltaire, który stanowił początek ruchu dadaistycznego. Sama Hennings była nazywana przez prasę gwiazdą… Nie wiadomo dlaczego nie wspomina się o niej (np. w szkołach!) i nie przyznaje należnego jej miejsca w czołówce dadaistów, wśród tych osób, które miały największy wpływ na powstanie ruchu DADA. To doprawdy niezwykłe, jak zwykła pocztówka może uzupełnić wiedzę o świecie! I doprowadzić do poznania chociażby tego zdjęcia:

 

Emmy Hennings on stage as truth speaking spider, 1915 /nd/ sc
(Emmy Hennings na scenie jako Arachne, prawdomówny pająk, 1915)

 

Co dalej?  Myślę, że Hugo Ball inspiruje do dzisiaj. Dlatego znalazł się na pocztówce. Inspiruje w zasadzie nieprzerwanie. W latach 80-tych szalona Marie Osmond w jednym z odcinków dokumentalnego serialu telewizji ABC Ripley’s Believe It or Not wyrecytowała (genialnie!) ów głośny utwór. Zobaczcie to koniecznie na youtube!!!

I na koniec pytanie: kogo Wy umieścilibyście na pocztówce z Polski?

Da Da! ups! tzn. Pa Pa!